MENU

REKLAMA
www.kac.com.pl

REKLAMA
www.vitamed.pl

MENU

Opinie

"Fenomen Justine Henin-Hardenne polega na tym, że - wbrew panującym we współczesnym tenisie tendencjom i modom zdołała udowodnić, że siła i warunki fizyczne nie decydują o zwycięstwie. Dzisiaj młode tenisistki z reguły grają zgłębi kortu, większość z nich przeszła na oburęczny bekhend, a drobna, ważąca niecałe 60 kg Belgijka gra tak jak niegdyś McEnroe, Nastase czy Okker. Jeszcze raz przekonaliśmy się, że najważniejsze w tenisie to szybkość, timing, technika i inteligencja. I ten fantastyczny bekhend, który doprowadził ja do tytułu mistrzyni świata 2003 roku."

Wojciech Fibak - były mistrz świata w deblu

"Dzisiaj metodami niejako laboratoryjnymi można wyhodować tenisowe mutanty - zawodniczki i zawodników o wzroście 2 metry - serwujące piłkę z prędkością 200 km/godz. Ale to nie jest droga, która powinien pójść tenis. Justine Henin-Hardenne dostarczyła argumentów tym wszystkim,którzy uważają, że przyszłościa tenisa jest gra techniczna, nie opierająca się wyłacznie na sile. Kiedy patrzę na nią, podziwiam jej bogaty repertuar uderzeń, szybkość, doskonałą pracę nóg, zmysł taktyczny, tenisową inteligencję. Przed laty był w Polsce zawodnik o podobnych walorach - Władysław Skonecki. Wszystkim adeptom tenisa polecałbym oglądanie jej meczów - wiele można się nauczyć."

Stanisław Szczukiewicz - prezes Polskiego Stowarzyszenia Trenerów Tenisa

"Justine należy do grona moich ulubionych tenisistek. Jej dynamiczny styl, tak różny od defensywnej, szablonowej gry większości zawodniczek, z miejsca przypadła mi do gustu. Kiedy zobaczyłem ja po raz pierwszy w Paryżu w meczu z Davenport, przypominała takiego chłopaka z podwórka, biegającego zapalczywie do każdej piłki. Dzisiaj jej gra przeszła przeobrażenie -jest mniej spontaniczna, została bardziej podporządkowaną założeniom taktycznym. Jak mieliśmy okazję przekonać się, oglądając np. turniej w Dubaju 2004, przynosi to efekty. Z zaciekawieniem czekam na każdy jej kolejny występ.?

Karol Stopa - sprawozdawca "Eurosportu"

"Kibice często pytają mnie, kiedy zobaczymy na naszych kortach Justine Henin - Hardenne. Dzisiaj jest ona atrakcja każdego turnieju i otrzymuje dziesiątki zaproszeń z całego świata. Niestety, w 2004 roku jej występ w Polsce jest niemożliwy, bo w praktyce oznacza.- by, że przed Roland Garros, gdzie broni mistrzowskiego tytułu, nie miałaby choćby kilku dni odpoczynku. Mam nadzieję, że w przyszłym roku nadal będzie w takiej formie jak obecnie, czego jej serdecznie życzę i wystartuje w Warszawie w towarzystwie Kim Clijsters."

Ryszard Fijałkowski - dyrektor turnieju J&S Cup

Więcej w naszej książce...

POZYCJA
POLECANA PRZEZ


ALL RIGHTS RESERVED VITAMED WYDAWNICTWO DESIGN LEVELUPMEDIA